Batyskaf i FOLK OFF!

Temat: turnus rehabilitacyjny
Na forum celiakia.pl zamieszczona jest informacja o turnusie rehabilitacyjnym dla dzieci chorych na celiakię. Dzieci moga jechać na turnus z opiekunami. Miejsce: Darłówko, czas bodajże II połowa sierpnia. Wspominam o tym z tego powodu, że wśród wskazańżne diety eliminacyjne w tem również cukrzycowa. Jak na razie jest to pierwszy turnus rehabilitacyjny, który znalazłam, na który moja Liwia może bezpiecznie jechać i nie martwić się co na obiad przy jednoczesnym uwzględnieniu cukrzycy. Kolonie dla cukierków odpadały bo dla jednej osoby nie będzie prowadzona osobna kuchnia, poza tym nie wiem czy diabetolodzy i dietetycy na takich koloniach mają tak szczegółową orientację co wolno a czego nie wolno. też kolonie dla bezglutków, na które mogą jechać dzieci starsze chore na cukrzycę, jeśli rodzic zdecyduje się wysłać go tam samego. Na to na razie się nie zdecydowałam, może później. Na razie dowiedziałam się, że w recepcji do dyspozycji jest lodówka, w które będę mogła przechowywać żywność dodatkową, bo wiadomo, że trzy posiłki dla cukrzyka to za mało. Oczywiście poniosę z tego tytułu dodatkowe koszta, ale dla Liwii najważniejsza jest kwestia nawiązania nowych znajomości z osobami do niej podobnymi, więc już się bardzo cieszy. Ja też, tylko trochę mniej jak sobie pomyślę o kosztach, ale złożyłam wniosek do PCPR-u o odfinansowanie i czekam na odpowiedź.
Źródło: forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=2765



Temat: Bład w Accu check go
My mieliśmy wczoraj ciekawy przypadek. Kamil robił wszystko, żeby nie iść spać, był głodny, pić mu się chciało wszystko na raz. Ponieważ szalał okropnie to dorzuciłam mu coś gratis. Ale znów woła pić, wieć mierzymy cukier a tu LO,ż -cukrzyk:0) pyta co to znaczy , mówię że poniżej normy więc bieg do kuchni po sok, ale coś mi tu nie grało, bo mały miał energii za dwóch. Powtarzam a tu wynik 196. Więc musielismy robic korekty i dodatkową insuline pod sok dawać.
Źródło: forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=3074


Temat: UWAGA!!!!!! Potencjalni goscie hotelu "INTERFERIE"
Dokladnie 26 maja 2007 roku wybralam sie z moja mama do Polski(Mieszkamy od 18 lat w Niemczech).Jako ze naszym miejscem rodzinnym w Polsce byl Glogow-wybralysmy Lubin.I to byl nasz ogromny blad.W hotelu "INTERFERIE" wynajmuja tez mieszkania 1 i 2-pokojowe z kuchnia w pelni wyposazona.Zarezerwowalam na miesiac przed i zaczelam przygotowania do wyjazdu.Zalezalo mi bardzo na kuchni, gdysz [ort!] moja mama jest cukrzykiem i przygotowuje sama pozywienie.Nadszedl dzien "sadu ostatecznego".Jechalysmy ponad 800 km.Zmeczone, brudne i glodne wpadlysmy do recepcji.A tam NIESPODZIANKA.Mieszkanie zajete przez kolege prezesa sieci "INTERFERIE".Ludzie myslalam, ze snie.Pani w recepcji uspokoila mnie, ze ma dla nas cos w zastepstwie.Dala klucz i tu na same wspomnienie szlag mnie trafia.Smierdzacy pokoj papierochami, posciel nie z_a swieza, wszystko stare i popsute, muszla klozetowa nie trzymajaca sie podlogi...Dalej nie bede opisywac.Spalysmy na wlasnych recznikach kapielowych, przykryte kurtkami.Nastepnego dnia pani kierownik chciala jeszcze skasowac za to 112 zl.Podziekowalysmy.I dalej niestety nic sie nie zmienilo.Mam pytanie:czym sie rozni kolega prezesa i jego pieniadze od moich.Mam wielki zal do niekompetentnych ludzi, ktorzy lekcewaza innych, narazaja ich na takie upodlenia.Nie chodzi mi o moja osobe ale o mame, ktora ma 72 lata i zasluguje na porzadne traktowanie.Dziekuje!
Źródło: forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=3317


Temat: Cheeni Kum (2007)
Bardzo bardzo śmieszna komedia romantyczna Ubawiły mnie dialogi, stary Bacian kupujący kondomy w aptece (stary wujek, sigh! ), a przede wszystkim - ojciec cukrzyk protestujący przeciw małżeństwu córki przy uzyciu głodówki, zupełnie jak jego idol Gandhi głodujący podczas wojny domowej Piękny motyw Już się zaczęłam zastanawiac, czy to faktycznie film made in India, bo jakoś obyło się bez łez - a tu jednak, na samym końcu Bacian odkręcił kranik (czy tam zaworek) Ale i tak SRK lepiej łka - ta drgająca broda, buzia w podkówkę... majstersztyk Bo Amitabh taki bardziej powściągliwy w płaczu. Nie polecam na wieczór, bo w filmie jest dużo pysznego orientalnego żarcia - kurrrrna, zgłodniałam od tych scen w kuchni restauracyjnej! Marzy mi się ryż z curry i warzywami z patelni ;-( Musze sobie jakiegoś gotujacego mężczyznę znaleźć A piosenkę już prawie umiem śpiewac ;P
Źródło: forumoko.webd.pl/viewtopic.php?t=1044


Temat: [SIL,GOL]Free Time!!!
Ręce mi opadły. Gdyby nie to, że Paul już je, pomyślał bym, że głównym skladnikiem tej lasagny jest arszenik. Olśnienie - jak sama nazwa wskazuje - nadeszło nagle. Przecież przerwałem im wspólną kolację! Jak mogłem byc taki nietaktowny... i to nieświadomie. Widać, starzeję się. - Nie, dziękuję. - odmówiłem promiennie na ponowioną propozycję. Gdyby słodycz z mojej twarzy można było zmaterializować, to powstały cukier powaliłby wszystkich cukrzyków na świecie. - Nie chcę wam przeszkadzać. - wbijałem szpilęębiej, jednocześnie wycofując się z kuchni. - Przy wyjściu wygaszę światła. Obróciłem się na pięcie i gdy zniknąłem za framugą dodałem pod nosem: - Udławcie się w swym własnym towarzystwie.
Źródło: forum.marvelcomics.pl/viewtopic.php?t=299


Temat: metody na zmęczony umysł.
Medytacja? Albo ta ciągła, która jest stosowana tylko przez mistrzów przy monotomnych pracach, albo min 1h. Co do kofeiny, by działała, musisz być już uzależniony. Tak, kofeina działa jak narkotyk. Kawy nie polecam, lepsza jest mocna herbata z dodatkiem glukozy (kiedyś można było ją dostać w aptekach, ale teraz jest to już chyba możliwe tylko na recepte, dla cukrzyków), ale trzeba pamiętać że można ją przedawkować! a moja metoda to spacer do kuchni, zrobienie goracej herbaty i kwadrans niemyślenia Hmm... Na podobnej zasadzie działa medytacja relaksacyjna, w niej również na początku oczyszczasz umysł (nie myślisz)
Źródło: hack.pl/forum/showthread.php?t=4095


Temat: PAŹDZIERNIKÓWKI 2009 - FINAŁ
Cytat: Napisał bruni moja tez nie lubi jak spie na lewym, a podobno lepiej bo krew przez żyłe głowną lepiej przepływa, ale nic nie poradze:) Brzuchatki - sernik popełniłam , przepis macie w dziale kuchnia - prosty jak konstrukcja cepa, a czy mi wyszedl smaczny to Wam powiem jak ostygnie. U kolezanki był paluszki lizac;) Bruni, Ty to sobie nagrabisz.Spadaj z tym swoim sernikiem i pączkami do koła gospodyń wiejskich na dział kucharek a nie tu cukrzyków będziesz wnerwiać:Nie nie:
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=180604


Temat: ELKa kontrola diety w domu
Witam, nie piszę o programie, bo można go sobie ściągnąć ze strony www.orcan.pl i zobaczyć. Za to zanudzę Was moimi przemyśleniami. Jest tak: najpierw wydaje się, że jest straszenie, bo trzeba wstawić do kuchni komputer i ważyć prawie każdy składnik potrawy. Pierwszą myślą jest - to nie dla mnie. A jeszcze obsługiwać komputer w trakcie kucharzenia, trzeba być wariatem chyba... U nas wygląda to tak: stary rozbity (ale sprawny) notebook (pentium 166) kupiony 5 lat temu na giełdzie za 40pln wstawiony głęboko do szuflady, w niej również dodatkowa klawiatura i myszka - 99% czasu szuflada zamknięta. W ścianie wykuty otwór na monitor LCD (powinienem raczej powiedzieć wyrzeźbiony - choroba jest przewlekła, uznałem, że mogę z tego powodu poświęcić trochę miejsca i trochę wysiłku w jedną sobotę na trwałą demolkę). Na blacie stoi na stałe waga, nie zajmuje prawie miejsca, nie rzuca się w oczy. Na wszystkich nieświadomych gościach ważenie robi tylko monitor (wystarczyłby nieco lepszy komputer z kartą telewizyjną i jeszcze serial może sobie w trakcie gotowania obejrzeć;-). W praktyce korzystanie jest więcej niż łatwe, nie dość, że nie kłopotliwe, to daje dodatkowe korzyści (od kiedy używam zestawu, placki naleśnikowe maja perfekcyjną konsystencję i nie przyklejają się do patelni, co może dla wielu kucharek nie jest sukcesem - dla mnie powód do satysfakcji:). A serio, program jest po to, żeby cukrzyk I. typu mógł jeść normalnie, to na co ma ochotę i wspólnie z rodziną - w naszym przypadku tak właśnie jest. A waga jest po to, żeby używać programu niezauważalnie - bez dodatkowych czynności ponad przygotowanie posiłku. Na przygotowanie prostych potraw kucharz zużywa od minuty (płatki z mlekiem, herbata, kanapki) do kilku, kilkunastu minut. Z zestawem zajmuje to dodatkowo (a właściwie w trakcie) 15 sekund. Chyba najbardziej skomplikowane jest przygotowanie wigilii - zajmuje łącznie jakieś dodatkowe 5 minut (z kilku dni przygotowań ciast, uszek itp pyszności). Efekt - prawie 25ww (nie pytajcie o kalorie) na kolację wigilijną, bez wpływu na glikemię przed- i poposiłkową. Muszę też uprzedzić, że nie od razu będzie tak łatwo - program trzeba najpierw opanować. Dla mnie odpowiedzią na ewentualne trudności i obawy są wykresy zamieszczone na końcu strony dla diabetyków - zrobione podczas normalnego niezmienionego w stosunku do okresu przed chorobą odżywiania się (peny, nie analog). Powodzenia wariat
Źródło: forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=3477